Digital fashion, branża modowa, nowe technologie/fot.pl.freepik.com

Digital fashion podbija branżę modową: Czym ono jest i jakie otwiera możliwości?

Wirtualna moda to już nie science fiction, a element rzeczywistości. Nic dziwnego, że w otaczającym nas cyfrowym świecie, znaczącym zmianom uległa także moda, w dużej mierze za sprawą postępującej digitalizacji i rosnącej popularności wirtualnych technologii. Coraz więcej konsumentów i marek, w tym prestiżowych, dostrzega w niej potencjał biznesowy, nowe możliwości oraz koncepcje. Czym tak właściwie jest digital fashion i czy ma szansę dłużej zaistnieć na rynku modowym? Czy wirtualne kolekcje ostatecznie zastąpią te tradycyjne?

Zobacz również: 10 gadżetów reklamowych, które klienci naprawdę zatrzymują: praktyczny przewodnik dla firm!

Digital fashion – czym jest?

Moda cyfrowa to projekty odzieżowe istniejące wyłącznie w formacie wirtualnym – ubrania, które można „założyć” na awatara w grach komputerowych, w metawersum albo nawet na swoje zdjęcia w mediach społecznościowych. Innymi słowy, inwestuje się w odzież, która w rzeczywistości nie istnieje. Dlaczego? Przede wszystkim powstało to po to, by twórcy mogli bez żadnych ograniczeń eksperymentować, a odbiorcy wyrażać swój styl w sposób, który wcześniej był nieosiągalny.

Istnieją wirtualne garderoby, umożliwiające użytkownikom podgląd, jak dany produkt prezentowałby się na nich samych. Oprócz tego jest wiele aplikacji, które pozwalają dodawać swoje własne ubrania do cyfrowej szafy i testować ze sobą różne zestawienia. W przeciwieństwie do tradycyjnych ubrań, moda cyfrowa nie jest ograniczona prawami fizyki – można tworzyć projekty o niemożliwych do osiągnięcia w rzeczywistości kształtach czy materiałach. To zmienia całkowicie wszelkie zasady gry. I wszystko za pomocą oprogramowania 3D i sztucznej inteligencji.

Przykłady marek korzystających z cyfrowej mody

Cyfrowa moda nie jest już tylko ciekawostką dla entuzjastów technologii, lecz powoli staje się istotnym elementem strategii marketingowych najważniejszych domów mody, które wprowadziły cyfrowe kolekcje lub współpracują z platformami gamingowymi. Oto przykłady niektórych marek:

  • Nike z technologią AR – dzięki wykorzystaniu technologii AR, umożliwili klientom wirtualne przymierzanie butów, co pozwalało zobaczyć jak prezentuje się obuwie, bez koniecznego zakładania ich.
  • Gucci i współpraca ze Snapchatem – w podobny sposób jak Nike, Gucci w 2020 roku zaprezentowało filtr pozwalający przetestować wirtualnie wygląd ich butów. Oprócz tego istnieje aplikacja Gucci, gdzie można przymierzać akcesoria bez dotykania ich, jak np. nakrycia głowy i okulary.
  • Sephora wraz z ModiFace – we współpracy z firmą specjalizującą się w wirtualnych metamorfozach, stworzyła lustro symulujące nałożenie i przetestowanie kosmetyków w czasie rzeczywistym i technologii 3D.
  • Nueno, czyli pionierska polska marka cyfrowej mody – pracuje nad rozwinięciem cyfrowych kolekcji i głosi możliwość wirtualnego noszenia odzieży podczas np. wideorozmów.
  • Charlotte Tilbury – W 2019 roku otworzyła butik w Stanach Zjednoczonych, wyposażony w „Magiczne Lustro” obsługiwane przez Makeup A.I., które umożliwia klientom wirtualne metamorfozy. Dzięki tej technologii można było przetestować różne kosmetyki i makijaże, bez konieczności stosowania rzeczywistych produktów, co pozwala lepiej poznać swoje potrzeby kosmetyczne.
  • Moschino ze współpracą The Sims – W kwietniu 2019 roku Moschino połączyło siły z kultową grą The Sims, tworząc kapsułową kolekcję inspirowaną charakterystycznym stylem Jeremy’ego Scotta. Ubrania z tej kolekcji były dostępne do zakupu.

Oprócz tego marki, takie jak Balenciaga, Prada i Thom Browne, pojawiły się z cyfrowymi kolekcjami w wirtualnym sklepie Facebooka, co stanowiło krok w stronę wprowadzenia mody do metawersum. Sam Mark Zuckerberg ogłosił projekt sklepu z cyfrowymi ubraniami, z zamiarem przekształcenia go w otwarty rynek, gdzie niezależni twórcy mogliby sprzedawać własne cyfrowe projekty. Awatary użytkowników, reprezentujące ich wirtualną tożsamość, stanowiły kluczowy element tej strategii, umożliwiając wykorzystanie tych samych ubrań na różnych platformach.

AI Fashion Week: Wirtualne kreacje prosto z wybiegu

Co więcej, w kwietniu 2023 roku odbył się pierwszy AI Fashion Week w Nowym Jorku, gdzie wszystkie prezentowane projekty zostały stworzone przez sztuczną inteligencję. Dziesięć najlepszych prac zostało ocenionych przez ekspertów, a zwycięzcy otrzymali szansę na zrealizowanie swoich pomysłów. Projekt ten miał na celu wprowadzenie na rynek nowych kreacji oraz wspieranie debiutujących projektantów. To pokazuje, jak wirtualna moda staje się coraz bardziej zintegrowana z różnymi technologiami, oferując innowacyjne rozwiązania.

Cyfrowa moda jako odpowiedź na potrzeby rynku

Cyfrowe ubrania są dostępne na rynku już od paru lat, a największy ich przełom nastąpił w dobie pandemii. I choć naprawdę nie istnieją, możliwości ich „noszenia” są coraz bardziej różnorodne. Digital Fashion, tak jak już było wspomniane, polega na tworzeniu rzeczy, które jedynie działają jako nakładka na zdjęcie. Odzież jest projektowana, generowana za pomocą programów graficznych, a następnie dopasowywana do sylwetki modela. Zazwyczaj robi się to po to, by udostępnić je w mediach społecznościowych.

Wzrasta zapotrzebowanie na modę cyfrową, fot. freepik.com

Jako ciekawostka, w 2018 roku skandynawska marka Carlings wprowadziła limitowaną kolekcję cyfrowych ubrań, które kosztowały od 11 dolarów za sztukę. Cała kolekcja osiągnęła niemały sukces, wyprzedając wszystko w ciągu miesiąca. Około tego samego czasu firma The Fabricant dokonała czegoś równie wielkiego. W 2019 roku sprzedała cyfrową sukienkę za 9500 dolarów. Do tej pory specjalizują się w tym temacie, tworząc ubrania zarówno w formie zakładki, jak i animacji nakładanych na postacie, które wymagają o wiele więcej czasu i precyzji przy detalach. Trzeba bowiem zwrócić uwagę na realistyczne odwzorowanie ruchu tkanin, tak aby każdy materiał – skóra, poliester, czy bawełna – zachowywał się tak, jak w rzeczywistości.

Choć może się to wydawać nietypowe i wręcz absurdalne, jest to odpowiedź na potrzeby rynku, zwłaszcza wśród influencerów. Wielu internetowych twórców kupuje lub coraz częściej wypożycza ubrania wyłącznie na potrzeby sesji zdjęciowych, co jest znacznie wygodniejsze. Dzięki temu też przyczyniają się dla dobra planety, ponieważ nie zostawiają tzw. śladu węglowego, ale do tego jeszcze przejdziemy.

Jak dokonać zakupu cyfrowych ubrań?

Wirtualne ubrania można kupować w różnych formach, na przykład jako pliki do produkcji, lub jako gotowe projekty dostępne na platformach e-commerce. Jednym z takich miejsc jest The Dematerialised, startup modowy specjalizujący się we współpracy z markami i projektantami nad kolekcjami cyfrowych ubrań, często sprzedawanych jako limitowane NFT. Wirtualna moda jest powiązana z technologiami takimi jak blockchain i kryptowaluty, co umożliwia przenoszenie zakupionych elementów pomiędzy różnymi platformami.

Zakup cyfrowych ubrań, fot. freepik.com

Digital fashion w walce z kryzysem klimatycznym

Branża mody jest jednym z największych źródeł emisji gazów cieplarnianych i odpadów. Produkcja ubrań wymaga ogromnych ilości zasobów naturalnych, a także generuje mnóstwo odpadów, z czego wiele trafia na wysypiska. W obliczu rosnącej świadomości ekologicznej, moda cyfrowa stanowi znakomitą alternatywę, która redukuje negatywny wpływ na środowisko. Cyfrowe ubrania nie wymagają surowców do produkcji, nie generują odpadów i nie przyczyniają się do zanieczyszczeń. Oczywiście, tworzenie grafiki komputerowej również wiąże się z pewnym zużyciem energii, ale jest to znacznie mniej szkodliwe dla środowiska niż tradycyjna produkcja odzieży.

Dużą rolę odegrały wirtualne pokazy mody, które sprawiły, że celebryci nie wsiadali w swoje prywatne odrzutowce, by dotrzeć na nie. Przeniesienie wirtualnych wydarzeń modowych do sieci stało się realną pomocą dla planety, pomimo tego, że główny wpływ miała na to pandemia. Pozwoliło to na ograniczenie zużycia wody aż o 95 proc., a energii o 75 proc.

Czy cyfrowa moda zastąpi tradycyjną?

Wirtualna moda, mimo swoich licznych zalet, boryka się z pewnymi wyzwaniami. Kluczowym pytaniem jest, czy konsumenci będą skłonni wydawać duże sumy na produkty, które nie są nam dane fizycznie. Czy ostatecznie doprowadzi ona do końca tradycyjnej odzieży? Zdecydowanie nie. Co prawda jej potencjał rośnie w zatrważającym tempie, zwłaszcza w kontekście rozwoju metawersji i wirtualnych środowisk, gdzie może stać się jeszcze popularniejsza, ale tradycyjna moda nie musi obawiać się konkurencji z wielu powodów:

  • Tradycyjna moda dostarcza doznań sensorycznych, takich jak dotyk, zapach materiałów i wrażenia podczas noszenia odzieży, czego cyfrowa moda nie jest w stanie zastąpić. Ludzie nadal będą sobie cenić fizyczne doświadczenia związane z zakupem.
  • Odzież fizyczna chroni przed warunkami atmosferycznymi, zapewnia wygodę i ciepło – jest po prostu praktyczna. Cyfrowe ubrania mogą mieć znaczenie w sferze wirtualnej, ale nie zastąpią fizycznej odzieży w codziennym życiu.
  • I najważniejsze, rynek cyfrowej mody to wciąż nisza. Jest jeszcze w fazie wczesnego rozwoju, co oznacza, że jego pełne ukształtowanie się wymaga czasu, zanim stanie się powszechnie akceptowaną alternatywą.

Podsumowanie

Cyfrowa moda to fascynujące połączenie sztuki, technologii i innowacji, które zmienia nasze podejście do ubioru i wyrażania stylu. Jest odpowiedzią na współczesne wyzwania ekologiczne oraz nowe potrzeby konsumentów poszukujących unikalnych i personalizowanych doświadczeń. Choć moda cyfrowa nadal „raczkuje” na rynku, jej potencjał jest ogromny, a wpływ na tradycyjną branżę mody coraz bardziej widoczny. Wirtualne ubrania to nie tylko nowa forma ekspresji, lecz także krok w stronę bardziej zrównoważonej i przyszłościowej mody. Tradycyjna moda i cyfrowa mogą zatem współistnieć, wzajemnie się uzupełniając i wzbogacając doświadczenia konsumentów, bez rywalizacji o to, która forma jest lepsza.

Podobne wpisy